Polska Chrześcijańska Służba
e-mail: pchswarszawa@gmail.com

Jeśli Bóg kogoś powołuje jest ono skuteczne. Jeśli Bóg nas wybiera to oznacza, że jesteśmy Jego dziećmi i jesteśmy pewni, że będziemy w Jego domu. Nikt nie może usunąć nas z Jego ręki. Warunkowe wybranie jest skutecznym narzędziem manipulacji i fałszywej religii. Z drugiej strony mamy odpowiedzialność, z której nikt nas nie zwalnia. Powiązanie ludzkiej reakcji poprzez posłuszeństwo Bogu nie oznacza, że dochodzi do współpracy na zasadzie równości obu stron (foedus). W synergiźmie obie strony zyskują. Bóg może nas użyć dla swojej chwały lub budowania swojego Królestwa, ale nie musi. Kluczowym w tej dyskusji jest znalezienie początku zanim doszło do działania ludzkiej woli. A początek jest taki: Pan Jezus powiedział "Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym." Jn 6,44 Bez Bożej interwencji jak moglibyśmy wydostać się z niewoli grzechu? Która z naszej części woli po upadku w grzech była zdatna do posłuszeństwa woli Bożej bez wsparcia Ducha św.? Boża decyzja o powołaniu do zbawienia wynika jedynie z Jego woli i niczego innego. Nie zmienia to faktu, że Wielkie Posłannictwo jest nadal aktualne i bez wątpienia Bóg chce użyć swoje dzieci w dziele ewangelizacji.

Czytaj więcej...

Czy zastanawiałeś się nad tym, że Bóg woli bardziej posłuszeństwo niż ofiarę? Uważne słuchanie Jego Słowa jest jedną z form uwielbienia Go. Posłuszeństwo jest jedynym dowodem naszej miłości do Boga. Jakie posłuszeństwo zostanie przyjęte przez Boga? Dlaczego posłuszeństwo i wiara są ze sobą powiązane? Jeśli chcesz wzrastać w wierze zacznij codziennie praktykować posłuszeństwo Jego Słowu

Czytaj więcej...

Od pełnienia woli Bożej tu na ziemi zależy Twoje życie w wieczności. Czym jest wola Boża i czy można ją poznać? "Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie." Mt 7,21 To nie modlitwa jest wyznacznikiem lub dowodem, że jesteś wierzącym, ale posłuszeństwo Jego woli. Kiedy modlimy się "niech będzie wola Twoja" można rozumieć to w dwojaki  sposób: aktywne posłuszeństwo w tym, co Bóg nakazał oraz pasywne posłuszeństwo w cierpliwym poddaniu się Jego woli, w tym co zamierzył. Jak uporać się z Jego wolą, która wcale nam się nie podoba? Jak użyć w praktyce wiary, gdy przychodzi nieoczekiwana choroba, śmierć bliskich lub bankructwo? "Bądź wola Twoja" to uznanie Jego Opatrzności oraz test prawdziwej wiary i poziomu duchowości na ile znamy i ufamy Bogu, gdy sprawy nie idą tak jakbyśmy chcieli.

Czytaj więcej...

Strach i lęk ograniczają naszą zdolność do odnoszenia sukcesów i uniemożliwiają osiągnięcie spełnienia i szczęścia. To lęk, który paraliżuje przed podjęciem nowych wyzwań. Jeśli samoświadomość dziecka Bożego jest niska, to stopień podjęcia się danego zadania, posłuszeństwa Bogu jest także niski. Dlaczego Jonasz nie chciał iść do Niniwy? Nie odpowiadała mu ta misja i uciekł? Może nie dlatego, że bał się o swoje życie albo uważał to zadanie za beznadziejne. Odmówił, bo bał się sukcesu zgodnie z Jego, a nie własnymi oczekiwaniami. Gdyby Bóg zapewnił go o nadchodzącym sądzie wobec Niniwy chętnie, by poszedł. Jonasz nie chciał być posłańcem przebaczenia, a taką postawą cechował się Jezus kiedy uzdrowił córkę Kananejczyka lub kiedy powiedział: „Mam inne owce, które nie są z tej owczarni”Jn 10,16. Syndrom starszego brata w podobieństwie o synu marnotrawnym dowodzi, że Jonasz inaczej rozumiał swoją wyjątkowość i wybranie. Ale wszelka ekskluzywność religijna, pogardliwe ocenianie innych jest sprzeczne z Duchem Chrystusowym. Stąd wynika tragizm i kompleks Jonasza, który w przejmujący sposób modlił się z najmroczniejszego miejsca, w którym nastąpił nieoczekiwany zwrot. Rozważanie poniżej.

Czytaj więcej...

Światowość jest powszechnym i zgubnym objawem hipokryzji, który skrywa się pod płaszczykiem ludzi religijnych i ich wyznania wiary. Inną sprawą jest życie wiary, jeszcze inną deklarowanie lub wyznawanie Credo nicejskiego. Przeglądające słowo zwraca się do nas wprost z pytaniem czy we właściwym miejscu ulokowaliśmy serce i naszą miłość oraz czy ten skrzętnie ukrywany skarb jest drogocenny, czy też po próbie okaże się zwykłą "podróbką"? Z drugiej strony fałszywa religijność, obłuda lub świętoszkowatość i pozoranctwo na "silenie się na duchowego chrześcijanina" jest niebezpieczne i żałosne. Budowanie cennej wiary w osobistym życiu na prawdziwej wartości Chrystusa (bez ujmowania kim jest i Jego zasług) jest zgoła czymś innym niż religijne aktywności i pozycja społeczna czy kościelna, co widać na przykładzie bogatego młodzieńca. Tego nie dostrzeże pobieżny lub nieuważny obserwator, który widział w Chrystusie "pijaka i przyjaciela celników". Jeśli cenimy naprawdę Chrystusa nasze serca będą niepodzielne, a myśli nie będą rozdwojone, ale poddane Jemu w 100%, w których "ukryty wewnętrzny człowiek ma niezniszczalny klejnot łagodnego i cichego ducha" 1P3,4 Klejnot pokory jest dzisiaj rzadko spotykany ...,a jest to jedna z cech sług Chrystusa, którymi są wszyscy prawdziwie wierzący.  Poniżej rozważanie

Czytaj więcej...